Trzeciego dnia wybraliśmy się rozpoznać trawers pod Liskammem, bo podejście pod Nos Liskamma z daleka wyglądało dość wymagająco (poprzedniego dnia jedna grupa utknęła w nim na długo). W praktyce okazało się, że nie trzeba forsować szczeliny brzeżnej pod 40-stopniowym gołym lodem (w czym utknęła wspomniana grupa), bo jest ścieżka przez gruz po lewej. W ten goły lód to nawet bym się wybrał, tylko tak raczej przed wschodem słońca (wschodnia wystawa), co nie było kompatybilne z Andriyem i niekoniecznie z Radkiem, który bardzo szybko zaczyna się czuć niepewnie przy bardziej pochylonym lodzie. Rekonesans południowego zbocza Nosa Liskamma wypadł obiecująco, więc uznaliśmy, że następnego dnia damy radę przejść tamtędy do schroniska Quintino Sella au Félik.
45 deg 54' 38.90" N, 7 deg 50' 56.55" E 4014 m n.p.m., data 2026:07:29 06:15:44 (GMT0)
Rano Radek dzielnie szybko zboczył z głównej trasy i wytyczył dziewiczy szlak przez lodowiec i szczeliny.
45 deg 54' 48.88" N, 7 deg 50' 54.11" E 4045 m n.p.m., data 2026:07:29 06:28:45 (GMT0)
45 deg 54' 46.09" N, 7 deg 50' 21.47" E 3989 m n.p.m., data 2026:07:29 06:57:51 (GMT0)
45 deg 54' 48.55" N, 7 deg 50' 15.23" E 4124 m n.p.m., data 2026:07:29 07:38:03 (GMT0)
45 deg 54' 58.19" N, 7 deg 49' 48.46" E 4189 m n.p.m., data 2026:07:29 08:37:45 (GMT0)