Dzięki wyrozumiałości Zuzi dołączyłem Wielkiej Lodowcowej Wyprawy w Alpy Ötztalskie Sary i Josha.
Z jednej strony nie robiliśmy nic trudnego (maksimum PD), z drugiej przez 5 dni nie schodziliśmy poniżej 2500 m, w tym sporo czasu spędziliśmy na rozległych lodowcach.
Było super, tym bardziej, że okazaliśmy się dobrze pasować zarówno formą (mocną ;-) ), jak i stylem chodzenia (jak najszybciej na szczyt i w dół, a potem piwo i spać).